Aluś zaczął w przedszkolu uczyć się religii.
Chodzi na "katechemzę" ;-)
Opowiada zafascynowany:
- "Mamo, a Pan Bóg to jest taki wszechmogący. On nie nie musi a wszystko może. Nie musi sprzątać, ani się uczyć, jeść nie musi. Ja bym też tak chciał. Bym sobie cały dzień siedział i grał na telefonie!"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz