Jedziemy do babć, Tomek ma im powiedzieć wierszyk na Dzień Babci.
- "Powiem im, a potem ich będę tego uczył. Bo ja taki uczyciel jestem".
:-)
wtorek, 21 stycznia 2014
wtorek, 14 stycznia 2014
0028
Ja: - Tomek, choć spać.
Tomek: - Nie chce mi się. (Ziewa).
- No choć, widzę że ci się spać chce, znam cię przecież.
- Nie znasz mnie.
- Znam cię, urodziłam cię.
- Nie urodziłaś mnie, wyklułem się z jaja.
- Jak to?
- No tak, wyklułem się z jaja i jestem żółwiem.
- Acha.
- A ty mamo jesteś krową, tata - koniem, a Aluś - świnią jest.
- Acha, to choć zółwiu spać.
- Nie pójdę, żółwie grasują w nocy, będę całą noc grasował.
Tomek: - Nie chce mi się. (Ziewa).
- No choć, widzę że ci się spać chce, znam cię przecież.
- Nie znasz mnie.
- Znam cię, urodziłam cię.
- Nie urodziłaś mnie, wyklułem się z jaja.
- Jak to?
- No tak, wyklułem się z jaja i jestem żółwiem.
- Acha.
- A ty mamo jesteś krową, tata - koniem, a Aluś - świnią jest.
- Acha, to choć zółwiu spać.
- Nie pójdę, żółwie grasują w nocy, będę całą noc grasował.
0027
Do dziadka w odwiedziny przyszli ciocia Madzia z wujkiem Andrzejem. Ciotkę Tomek ostatni raz widział ponad rok temu, gdzieś przypadkiem na ulicy.
- "Wujka Andrzeja to ja znam, ale tej babci to nie".
- "Wujka Andrzeja to ja znam, ale tej babci to nie".
Subskrybuj:
Posty (Atom)