czwartek, 6 lutego 2014

0031

Jedziemy do sklepu, Tomek płacze. Dojechaliśmy, łzy mu obeschły i mówi, robiąc oczy kota ze Shreka:
- "A kupisz mi coś na pocieszenie? Coś słodkiego, tak żebym już nie płakał?... "

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz